Jak przygotować sobie idealne warunki do pracy cz.3

CD.

Krok 4 – SEGREGACJA ENERGETYCZNA

Nadszedł czas na fizyczne sprzątanie…

Teraz nauczę się jak porządkować swoje otoczenie, a w konsekwencji swoje życie.

Zaczynam od SORTOWANIA swoich rzeczy.

Z całego mieszkania/domu znoszę w jedno miejsce (na łóżko, dywan, stół w jadalni czy w salonie, etc.) wszystkie rzeczy, ale tylko z jednej kategorii! Np. ubrania. Następnie biorę każdą rzecz do ręki i błyskawicznie podejmuję decyzję: zostawiam ją lub żegnam się z nią, a następnie ładnie ją składam w kostkę i układam na wcześniej przygotowanych do tego celu miejscach. W skrajnym przypadku gdy wybitnie nie jestem pewny czy mam ją zostawić czy się z nią pożegnać, tworzę dodatkowe miejsce – tzw. „dojrzewalnia”…;-)

Skąd mam pewność, że podejmuje dobre decyzje?

Każda rzecz ma w sobie pewną energię. Więc muszę ją poczuć, zadając sobie pytanie, czy ta rzecz, którą właśnie trzymam w rękach daje mi pozytywną czy negatywną energię, lub może w ogóle nic mi nie daje.

W przypadku dwóch pierwszych energii, to mam sprawę prostą. Zostawiam ją lub się z nią żegnam. A w przypadku, kiedy nic nie czuję, a rzecz przedstawia jakąś wartość, to przekładam ją do dojrzewalni, gdzie być może po pewnym czasie pojawi się odpowiednia energia…

Dzięki tej metodzie najbardziej precyzyjnie ustalę, które z rzeczy w moim posiadaniu są mi naprawdę potrzebne, bliskie memu sercu i dobrze na mnie wpływają…

W ten sposób na trwałe zmienię otaczającą mnie przestrzeń materialną, choć zdaję sobie również sprawę z tego, że ta metoda działa również na świat ożywiony… 😉

Muszę jednak uważać na kilka pułapek, żeby być pewnym, że to są moje, dobre decyzje.

  1. Muszę zrobić tę segregację w samotności, żeby nie pokazać innym tego, z czym chcę się pożegnać, dlatego że przez to mogę zostać zmuszony do niepotrzebnego tłumaczenia się z własnych wyborów. Albo narażę się, że ktoś może zechcieć zachować którąś z moich rzeczy, która nadal będzie dla mnie zbędnym balastem, ze złą energią.
  1. Ten sposób segregacji dotyczy tylko moich rzeczy.Nawet jeśli moi domownicy czy współlokatorzy mają większy bałagan od mojego, to ich rzeczy nie tykam. Zajmuję się tylko własnymi, bo to moje rzeczy (życie) i sam muszę je sobie posprzątać. Gdy będę się wtrącać w nieswoje „rzeczy”, to może to wywołać reakcję łańcuchową i osoby wokół mnie też zaczną wtrącać się do moich „rzeczy”… A tego nie chcę prowokować.
  1. Co mam zrobić z rzeczą ze złą energią? Wyrzucić ją tak po prostu?

Oczywiście, że nie. W końcu była mi wcześniej przydatna. Spełniła swój cel. Spędziliśmy jakiś czas razem więc wyrzucenie było by wyrazem braku szacunku dla niej.

Dziękuję tej rzeczy za to, że mi była pomocna, a następnie:

  1. Jeśli nie przedstawia żadnej wartości to dopiero wtedy wyrzucam ją do śmieci.
  2. Jeśli przedstawia jakąś wartość, to ją mogę sprzedać.
  3. Mogę ją też komuś ofiarować, ale tylko pod warunkiem, że dla osoby obdarowanej, ta rzecz przedstawia wartość, za którą skłonna by była nawet zapłacić. Czyli nie podrzucam komuś kukułczego jaja.

Po skończeniu segregacji ubrań w ten sam sposób zajmę się: książkami, pamiątkami, dokumentami, zabawkami, narzędziami i innymi różnościami. Jak się wyćwiczę w segregacji energetycznej rzeczy materialnych, mogę pokusić się o spróbowanie tego samego z „materią ożywioną”… 😉

Krok 5 – KAŻDEJ RZECZY ZNAJDUJĘ JEJ WŁASNY DOM

Każdy dobry człowiek, który posiada swój dom, zawsze wraca do niego z największą przyjemnością i czuje się w nim dobrze i bezpiecznie. To w nim odpoczywa i nabiera energii do dalszej pracy. Tak samo dzieje się z różnymi innymi rzeczami. Jeśli nie będą miały swojego stałego miejsca i będą rzucane, gdzie popadnie, to zaczną zapewne gromadzić w sobie złą energię i nie będą mi dobrze służyć.

(Tu mi się przypomniał słynny eksperyment dot. energii zgromadzonej w dobrej i nienawistnej myśli. Zobacz co potrafi zrobić energia emitowana przez samą myśl i pomyśl, jak to działa w drugą stronę. Wszystko gromadzi i emituje jakąś energię   http://www.rozwojowiec.pl/273/niezwykly-eksperyment/ )

Moja instrukcja postępowania z rzeczami z dobrą energią:

  1. Stosuję najbardziej proste sposoby przechowywania z łatwym dostępem i dobrym oświetleniem, czyli: garderoby, szafy, szuflady, komody, półki, ew. pudełka po butach również dobrze się sprawdzają.
  2. Unikam kładzenia rzeczy jedną na drugą, dlatego że się bardziej przez to niszczą przejmując ciężar tych powyżej, są mniej zauważalne, trudniejsze w dostępie i tym samym atrakcyjność ich spada, aż w końcu zapomnę o nich i ich czas przeminie…
  3. Przechowuję rzeczy pionowo, tak jak np. książki na półce. Nawet ubrania układam tak,      że składam je w małe kostki i wkładam do szafek czy szuflad w taki sposób, żeby były widoczne z góry i to wszystkie na raz.
  4. Dla podobnych rzeczy znajduję miejsce obok siebie.
  5. Rzeczy często używane układam w miejscach w z bardzo łatwym i wygodnym dostępem.
  6. Codziennie opróżniam swoją teczkę, plecak czy torbę, żeby tam też się nie tworzył bałagan i żeby mogła w domu odpocząć.
  7. Nie zostawiam niczego na wierzchu na potem… Z wanny i ze zlewu w kuchni usuwam niepotrzebne rzeczy, a jak już inaczej sobie nie poradzę, to zostawiam tylko niezbędne „abc”.
  8. W sposób sprawiedliwy, logiczny i czytelny rozdzielam przestrzeń domową na rzeczy swoje i pozostałych domowników czy współlokatorów. Dzięki temu osoby, z którymi mieszkam będą zachęcone do podobnej segregacji i do odkładania własnych rzeczy na ich nowe miejsce.
  9. Gdy przyniosę nową rzecz ze sklepu, to od razu ją rozpakuję i oderwę metkę oraz znajdę dla niej nowy “dom”, bo dopiero wtedy ta rzecz tak naprawdę staje się moja.

Krok 6 – PODSUMOWANIE

  

UPORZĄDKUJ SWOJE OTOCZENIE, A LEPIEJ POZNASZ SIEBIE

To co gromadzimy w ciągu naszego życia wiele mówi o nas samych, a rzeczy, które znalazły się wokół nas, przekładają się na mechanizmy kierujące naszym życiem. W momencie, kiedy zaczniesz wykonywać KROK 4 i poczujesz energię dotykanych i oglądanych przedmiotów, doświadczysz czegoś bardzo ciekawego.

Jedne rzeczy będą sprawiały bardzo pozytywne uczucia, skojarzenia, a nawet spowodują spontaniczną radość, a inne zupełnie przeciwne. Pewne rzeczy uświadomią Ci, że jeszcze nie zerwałeś z przeszłością, a inne, że obawiasz się przyszłości. Sposób, którym posłużysz się przy tej energetycznej segregacji jest tak naprawdę podświadomą odpowiedziom na pytanie: Jak chcę dalej żyć?

Sposób wyboru rzeczy do pozostawienia lub do pożegnania się z nimi, możesz odnieść wprost do swoich wyborów życiowych. Bardzo często nie potrafimy pozbyć się czegoś ze względu na przeszłość lub obawę niepewnej przyszłości, mimo że już dawno przestało nam służyć, a nawet zaczęło szkodzić. Zapominamy przy tym, że pożegnanie i pozbycie się „starego” robi miejsce na „nowe”… 😉

 

Jeśli chcesz mieć wokół siebie jedynie to co kochasz i to co daje Ci pozytywną energię, to musisz wyeliminować wszystko to co zabiera Ci energię i wywołuje negatywne stany emocjonalne, czyli wszystkie organiczne i nieorganiczne „Wampiry Energetyczne”.

Porządkując swoje najbliższe otoczenie, porządkujemy również swoje życie i zmieniamy nastawienie do przeszłości i przyszłości. Dzięki segregacji i pozbywaniu się niepotrzebnych rzeczy ćwiczymy proces podejmowania decyzji, oparty na naszym wewnętrznym przeczuciu oraz systemie wartości. Z czasem umiejętność podejmowania decyzji doprowadzisz do perfekcji, co przełoży się również na decyzje w innych dzidziach życia, nawet tych najważniejszych.

Są również skutki uboczne tej metody, ale przez wielu z Was zapewne mile widziane. W moim przypadku, za ostatnim razem, kiedy we wrześniu 2015 roku robiłem gruntowną SEGREGACJĘ ENERGETYCZNĄ, odgruzowując swoja przestrzeń i całe otoczenie, oczyściłem również swoje ciało. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony efektami i ilością zbędnych kilogramów, których się pozbyłem wraz z wieloma workami niepotrzebnych rzeczy.

Od tamtej pory po dziś dzień, zupełnie inaczej wygląda moje nastawienie do życia i samo życie. Nie tracę czasu na sprzątanie, bo bałagan przestał się gromadzić, choć kurzu niestety nie udało mi się wyeliminować i coś tam szmatką trzeba przetrzeć i nieraz poodkurzać 😉

Moje myśli stały się zdrowsze i pozytywniejsze. Zacząłem dostrzegać rzeczy, które wcześniej były niewidoczne. Sens życia stał się bardziej wyrazisty, priorytety się zupełnie pozmieniały, a czas, który wcześniej przeznaczałem na ciągłe szukanie jakiś rzeczy i denerwowanie się, przeznaczyłem na delektowanie się ciekawą lekturą w przyjemnych, czystych i komfortowych dla psychiki warunkach.

Jestem przekonany, że ten sposób pomoże również Tobie i dzięki niemu „posprzątasz” swoje życie.

Pozdrawiam serdecznie

Rafał Tańczak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się do naszego newslettera!